Parlament proceduje nad trzecią już tarczą antykryzysową dla polskiego biznesu dotkniętego pandemią koronawirusa. Czas najwyższy przekonać się, jakie zmiany – nie licząc doraźnych rozwiązań – wprowadziła druga „tarcza”, czyli ustawa z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.
Władze stowarzyszenia będą mogły wziąć udział w posiedzeniach i przeprowadzać głosowania przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej. Redakcja przepisu woła jednak o pomstę do nieba, a ustawa pozwala na zastosowanie nowych rozwiązań jedynie podczas stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.
Wreszcie w przepisach rangi ustawowej znalazła się podstawa do zwolnienia z podatku od czynności cywilnoprawnych transakcji kryptowalutami, tj. sprzedaży i zamiany walut wirtualnych w rozumieniu art. 2 ust. 2 pkt 26 ustawy z dnia 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (od dnia 1 lipca 2020 r.).
W okresie stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii dopuszcza się przeprowadzanie szkoleń wstępnych w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy i służby w całości za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej. Nie dotyczy to jednak instruktażu stanowiskowego: pracownika zatrudnianego na stanowisku robotniczym; pracownika zatrudnionego na stanowisku, na którym występuje narażenie na działanie czynników niebezpiecznych; pracownika przenoszonego na takie stanowiska; ucznia odbywającego praktyczną naukę zawodu oraz studenta odbywającego praktykę studencką.
Będzie trudno o odszkodowanie za koronawirusowe trudności. Zarządzający lotniskiem, dworcem kolejowym, portem morskim, przystanią morską lub terminalem morskim, przewoźnik lotniczy, kolejowy, drogowy, morski, w żegludze śródlądowej lub operator pocztowy nie ponoszą odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną w związku z uzasadnionymi działaniami władz publicznych lub własnymi działaniami mającymi na celu przeciwdziałanie COVID-19. Ustawa wymienia przykładowe przypadki, w których nie otrzymamy rekompensaty: brak możliwości świadczenia usług, brak możliwości przewozu oraz brak możliwości lub ograniczenie prowadzenia działalności handlowej na lotniskach i dworcach kolejowych, wywołujące zmniejszenie przychodów.
Gdy wrócimy już do sądów, a nadal będzie obowiązywał stan zagrożenia epidemicznego albo stan epidemii, usprawiedliwienie niestawiennictwa przed sądem z powodu choroby nie będzie wymagało przedstawienia zaświadczenia od lekarza sądowego.
W sprawach cywilnych, w czasie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, sąd w składzie jednego sędziego rozpozna wnioski o udzielenie lub zmianę zabezpieczenia – na posiedzeniu niejawnym, o ile sąd nie uzna za konieczne przeprowadzenia rozprawy. Aktualne sprawy nieprędko trafią na wokandę, dlatego wskazane jest umiejętne korzystanie z instytucji zabezpieczenia powództwa. Od 1 stycznia 2020 r. przedsiębiorcy mogą łatwiej wykazać swój interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia. Więcej przeczytasz w moim darmowym poradniku.
Niewypłacalni dłużnicy nie będą musieli spieszyć się ze złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości:
Jeżeli podstawa do ogłoszenia upadłości dłużnika powstała w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, a stan niewypłacalności powstał z powodu COVID-19, bieg terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, o którym mowa w art. 21 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega przerwaniu. Po tym okresie termin ten biegnie na nowo. Jeżeli stan niewypłacalności powstał w czasie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 domniemywa się, że zaistniał z powodu COVID-19.
Wierzyciele nie będą zadowoleni (trudno będzie o wykazanie przestępstwa z art. 586 kodeksu spółek handlowych, odpowiedzialności z art. 299 k.s.h. tudzież o zastosowanie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej), ale nadal będą legitymowani do samodzielnego złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.