Uzyskaliśmy kilkudziesięciotysięczne odszkodowanie dla klienta w bardzo ciekawej sprawie sądowej. Reprezentowany przez nas powód prowadził działalność gospodarczą w wynajmowanym budynku. We własnym imieniu zawarł umowę z lokalnym przedsiębiorstwem wodociągowo-kanalizacyjnym. Urządzenia kanalizacyjne na pobliskiej ulicy nie pracowały jednak należycie, a gromadząca się tam woda przedostawała się na teren najmowanej nieruchomości i spowodowała poważne zawilgocenie budynku.

Powód (najemca) samodzielnie naprawił szkodę i domagał się zwrotu poniesionych kosztów nie od wynajmującego (właściciela nieruchomości), a od przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego, czyli sprawcy szkody. Pozwani bronili się, że formalnie nie są właścicielami niedrożnego odcinka kanalizacji. Postępowanie dowodowe wykazało jednak, iż pozwane przedsiębiorstwo od dłuższego czasu administrowało spornymi urządzeniami i postrzegało je jako swoją własność. Sądy obu instancji zauważyły, że kwestia własności kanalizacji nie ma znaczenia dla odpowiedzialności pozwanych, ponieważ zgodnie z przepisami ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne odpowiada za posiadane przez siebie urządzenia, a nie tylko za urządzenia, co do których przysługuje temu przedsiębiorstwu prawo własności.

Pozwani podnosili także, że z roszczeniem odszkodowawczym powinien wystąpić właściciel zawilgoconego budynku, a nie jego najemca (chociaż to on samodzielnie naprawił szkodę). Ich zdaniem powód-najemca mógł uzyskać zwrot wydatków wyłącznie od właściciela-wynajmującego. Z zarzutem tym rozprawił się sąd, zgadzając się ze stroną powodową, że w sprawie zastosowanie znajduje przepis art. 435 § 1 kodeksu cywilnego:

Prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.

Odpowiedzialność obejmuje zatem szkodę na mieniu, tymczasem mieniem jest nie tylko własność, ale i inne prawa majątkowe, w tym prawo najmu (art. 44 k.c.). Chodzi o szkody wyrządzone komukolwiek, czyli nie tylko właścicielowi. Co więcej, to z powodem -najemcą, a nie z właścicielem nieruchomości, pozwane przedsiębiorstwo zawarło umowę o odprowadzanie ścieków opadowych i roztopowych.

Czy najemca rzeczywiście poniósł szkodę na skutek zawilgocenia zajmowanego budynku? Naszym zdaniem tak, bo regularnie płacił czynsz, a nagle przedmiot najmu utracił pełnię swoich walorów użytkowych. W budynku przebywali także pracownicy powoda, przez co ten został zmuszony do szybkiego przeprowadzenia remontu z uwagi na wymogi BHP.

Prawomocna wygrana daje szczególną satysfakcję, ponieważ proces rozpoczął się jeszcze w roku 2017. W postępowaniu uzyskano łącznie 5 pisemnych i ustnych opinii biegłych, a nawet przeprowadzono naocznię sądową (oględziny w terenie z udziałem sędziego). Odsetki i koszty procesu, którymi obciążono pozwanych, wyniosły łącznie kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Napisz komentarz